Katarzyna Pietrzyk-Bilewicz, założycielka marki Higiena Serwis o początkach swojej firmy oraz o tym, jakimi wartościami kieruje się w biznesie.
Co Panią inspiruje i daje motywację do prowadzenia własnego biznesu?
Katarzyna Pietrzyk-Bilewicz, założycielka marki Higiena Serwis, dostawcy środków czystości dla firm: Najbardziej inspiruje mnie poczucie sensu. To, że to, co robię, nie jest tylko sprzedażą produktów, ale realnym wpływem na jakość codziennego życia ludzi. Higiena w biznesie to nie detal, to komfort, bezpieczeństwo, zdrowie czasem nawet to, jak człowiek czuje się w przestrzeni, w której przebywa. I świadomość, że nasza praca dotyka właśnie tych obszarów, daje mi głęboką motywację.
Ogromną inspiracją są dla mnie także ludzie, z którymi idę tą drogą. Mój zespół, partnerzy, klienci, dystrybutorzy, każdy z nich jest osobną historią i wnosi do tej firmy swój niepowtarzalny świat. Widzę, jak wspólnie przechodzimy przez różne sytuacje: od momentów pełnych satysfakcji i sukcesów, po te bardziej wymagające, które wystawiają nas na próbę. To, jak potrafimy wtedy być razem zjednoczeni, odpowiedzialni, empatyczni i odważni, a jednocześnie umieć naprawdę cieszyć się z tego, co osiągamy, budzi we mnie nie tylko dumę, ale też ogromną wdzięczność. Czasem łapię się na prostej ale pięknej myśli, że nasza firma działa jak żywy organizm, to taki mechanizm naczyń połączonych, gdzie wszystko ma sens i że każdy jest naprawdę ważny.
Motywuje mnie również rozwój, bo ja wciąż czuję w sobie ciekawość świata i ludzi. Lubię być w ruchu intelektualnym i biznesowym. Kocham ten moment, kiedy pomysł zaczyna nabierać kształtu, kiedy z idei rodzi się projekt, a potem konkretna wartość dla klienta. To trochę jak tworzenie czegoś żywego: wiesz, że wymaga cierpliwości, konsekwencji i odwagi, ale kiedy widzisz efekty serce rośnie.
I wreszcie: motywuje mnie wolność. Możliwość budowania firmy po swojemu, w zgodzie z wartościami, bez chodzenia na skróty. Dla mnie biznes jest przedłużeniem tego, kim jestem. I chyba właśnie to jest najpiękniejsze, że mogę pracować w sposób, który jest spójny z moim wnętrzem, a jednocześnie zostawia dla innych coś dobrego.
Z perspektywy czasu widzę też, jak bardzo zmienia się nasza branża i to również jest dla mnie ogromnym źródłem inspiracji. Rynek dojrzewa, klienci są coraz bardziej świadomi, a produkty, które jeszcze kiedyś były traktowane jako „zwykłe”, dziś stają się elementem strategii firmy, wizerunku i odpowiedzialności. Coraz większą rolę odgrywa ekologia, efektywność, optymalizacja kosztów i świadome wybory. I to daje mi poczucie, że jesteśmy częścią czegoś większego — zmiany, która ma znaczenie.

Proszę opowiedzieć nam o swojej zawodowej drodze do miejsca, w którym się Pani obecnie znajduje.
Moja droga zawodowa to połączenie konsekwencji, intuicji i ogromnej ciekawości świata. Psychologię biznesu wybrałam nie przypadkiem fascynowało mnie zrozumienie mechanizmów ludzkich decyzji, negocjacji, współpracy, budowania relacji i przewodzenia zespołom. Ta wiedza towarzyszy mi do dziś i jest jednym z fundamentów sposobu, w jaki prowadzę firmę i zarządzam ludźmi.
Pierwszy kontakt z branżą higieniczną miałam wiele lat temu i już wtedy poczułam, że jest w niej ogromny potencjał choć ówczesny rynek wyglądał zupełnie inaczej. Było niewiele firm, świadomość klientów była niska, a same produkty traktowane były jako dodatek, a nie konieczność. W tamtym czasie dostrzegłam niszę i postanowiłam zbudować coś własnego.
Początki były bardzo skromne, ale pełne pasji, pozytywnego nastawienia i wiary, że można stworzyć firmę opartą na jakości, rzetelności i partnerskim podejściu. Przez wiele lat rozwijaliśmy się lokalnie, konsekwentnie budując markę i relacje z klientami. Wszystko wyraźnie przyspieszyło w momencie, gdy zdecydowałam się wprowadzić na polski rynek włoską markę BulkySoft, linię produktów higienicznych Premium. Było to w 2015 roku i od tego momentu otworzyły się przed nami zupełnie nowe możliwości: współpraca z dystrybutorami, rozwój sprzedaży, budowanie sieci partnerskiej, intensyfikacja działań marketingowych.
Dziś zarządzam kilkoma projektami i rozbudowaną strukturą, a moja rola ewoluowała w stronę kreowania, rozwijania i inspirowania. Mogę śmiało powiedzieć, że jestem w miejscu, o którym kiedyś marzyłam, ale jednocześnie wciąż w drodze, bo rozwój jest dla mnie naturalną częścią życia.
Z biegiem lat zrozumiałam też, że biznes to nie tylko liczby, strategie i decyzje. To przede wszystkim ludzie, emocje, odpowiedzialność i ciągłe uczenie się siebie i świata. I chyba właśnie to sprawia, że mimo upływu lat ta droga wciąż mnie fascynuje.
Proszę w kilku zdaniach opowiedzieć nam o swojej firmie. Z czego jest Pani zawodowo najbardziej dumna?
Higiena Serwis to organizacja, która powstała z potrzeby dostarczania rozwiązań naprawdę wysokiej jakości takich, które dają użytkownikowi wygodę, prestiż, bezpieczeństwo i komfort, a przy tym pozwalają racjonalnie zarządzać kosztami. Obsługujemy segment B2B: biznes, HoReCa, obiekty przemysłowe, medyczne, edukacyjne, a także współpracujemy z dystrybutorami w całej Polsce.
Od lat budujemy firmę w modelu tradycyjnym, opartym na bezpośrednich relacjach i stałej współpracy z klientami, ale równolegle bardzo świadomie rozwijamy kanał online, inwestując w e-commerce i nowoczesne narzędzia sprzedaży. E-commerce stał się dla nas naturalnym kierunkiem rozwoju, ale nie zastępuje relacji, on je wspiera, porządkuje, promuje i ułatwia.
Jestem bardzo dumna z tego, jak rozwija się nasza branża i że możemy być jej aktywną częścią. Widzimy ogromne zmiany, wprowadzane są nowe technologie, coraz bardziej zaawansowane rozwiązania ekonomiczne i ekologiczne, rozwija się recykling papieru, pojawia się coraz więcej narzędzi do analizy i kontroli zużycia. Produkty do dezynfekcji, sprzątania i utrzymania czystości są dziś oparte na nowoczesnych technologiach, bardziej wydajne, bezpieczne i świadome.
Bardzo mocno widać też kierunek ekologiczny, certyfikaty, odpowiedzialna produkcja, kontrola pochodzenia surowców. To nie jest już trend, to jest standard, który będzie się tylko pogłębiał. I dla mnie to ogromna satysfakcja, że możemy pracować w branży, która realnie się rozwija i ma wpływ na przyszłość.
Współpracujemy z największymi i najlepszymi markami na świecie producentami sprawdzonych rozwiązań, które są wybierane przez klientów właśnie dlatego, że gwarantują bezpieczeństwo, higienę i wysoką jakość. To buduje zaufanie i daje klientom pewność, że dokonują dobrych wyborów.
Ale jeśli miałabym wskazać coś naprawdę najważniejszego to nie są ani produkty, ani technologie. To są relacje. My nie jesteśmy dla naszych klientów sprzedawcą czy dostawcą, my jesteśmy partnerem. I to bardzo często podkreślają w swoich opiniach.
Jestem dumna z tego, jak jesteśmy oceniani. Z tego, że klienci doceniają nasze zaangażowanie, dostępność, sposób komunikacji i to, że naprawdę jesteśmy obok nich nie tylko wtedy, gdy wszystko działa, ale również wtedy, gdy pojawiają się wyzwania.
Ogromnie cenię relacje, które zbudowaliśmy oparte na zaufaniu, wzajemnym wsparciu i długofalowym podejściu. Bo dziś wiele firm mówi o jakości obsługi, ale za tymi słowami muszą iść fakty. U nas te fakty to sprawna obsługa, szybka realizacja zamówień, dobre zabezpieczenie produktów, wysoka jakość towaru, realne doradztwo i pomoc w rozwiązywaniu problemów. Dzięki temu klienci czują się pewnie i bezpiecznie. I to jest dla mnie największą wartością, że zostają z nami na lata rozwijając z nami współpracę. To znaczy, że robimy to naprawdę dobrze.
Po około 27 latach prowadzenia firmy, mogę śmiało stwierdzić, że udało mi się zbudować firmę, która rosnąc, ale nie traci duszy i jest autentyczna. Firmę, która nie idzie na skróty. Która broni jakości, ekologii i partnerskiego podejścia, nawet jeśli wymaga to większego wysiłku. Dumna jestem z mojego zespołu, z ludzi odważnych, odpowiedzialnych, zaangażowanych, empatycznych i kreatywnych. Ludzi, którzy potrafią być razem nie tylko wtedy, gdy wszystko idzie gładko, ale przede wszystkim w momentach trudnych.
Jestem też dumna z tego, że na rynku pełnym presji cenowej potrafimy działać w sposób etyczny i z klasą, nie niszcząc marż naszych partnerów, a jednocześnie oferując klientom wartość, jakiej szukają: stabilność, dostępność, bezpieczeństwo, kontrolę wydatków poprzez dopasowanie odpowiedziach systemów dozujących, świadczenie nietuzinowych usług i realne wsparcie.

Jakimi zasadami kieruje się Pani w biznesie?
Business to dla mnie przede wszystkim przestrzeń odpowiedzialności, dlatego od lat trzymam się kilku zasad, które są moim kompasem w codziennych decyzjach. Na pierwszym miejscu zawsze stawiam jakość i uczciwość, które są dla mnie nienegocjowalne, bo nie interesuje mnie wzrost za wszelką cenę, tylko rozwój mądry, stabilny i etyczny. Równie ważne jest dla mnie partnerstwo, które zawsze stawiam wyżej niż samą transakcję. Nie chcę być dla klienta czy dystrybutora jedynie dostawcą. Chcę być partnerem, z którym buduje się relacje oparte na zaufaniu, a nie tylko na liczbach w tabeli. Kieruję się też proaktywnością i odpowiedzialnością. Wolę wyprzedzać potrzeby, edukować, doradzać i prowadzić klientów przez proces, zamiast zostawiać ich samych z problemem.
Odpowiedzialność jest dla mnie absolutnie fundamentalna, zarówno moja osobista, jak i całego zespołu. To ona wyznacza standard naszej pracy. Czujemy się zobowiązani do tego, aby naszych klientów obsługiwać najlepiej, jak potrafimy, z uważnością, zaangażowaniem i realną troską o ich potrzeby. Jeśli się czegoś podejmujemy, chcemy to dowieźć na najwyższym poziomie. Działamy etycznie, transparentnie i z pełnym szacunkiem do drugiej strony. A jeśli zdarzy się błąd, bo biznes to także rzeczywistość, a nie idea potrafimy się do niego przyznać, wziąć odpowiedzialność i szybko znaleźć rozwiązanie. Klient zawsze pozostaje dla nas w centrum.
Bardzo ważna jest dla mnie również wiarygodność nie tylko w relacji z klientami, ale także z naszymi partnerami biznesowymi i dostawcami. Wierzę, że dobre relacje buduje się w obie strony. Chcemy być partnerem, na którym można polegać przewidywalnym, uczciwym i konsekwentnym. To działa w dwie strony i właśnie dzięki temu możemy budować stabilne, długofalowe współprace. Wiarygodność nie jest dla mnie deklaracją jest czymś, co trzeba potwierdzać każdego dnia działaniem.
Z perspektywy lat widzę, jak ogromną zmianę daje świadomy rozwój zarówno osobisty, jak i zawodowy. To jest stały proces, droga, która uczy nas lepiej rozumieć siebie, ludzi i świat, w którym funkcjonujemy. Mam w sobie dużą uważność, żeby ten rozwój nie „dla zasady”, nie dlatego, że tak trzeba, ale dlatego, że realnie mnie wspiera i prowadzi we właściwym kierunku. Bardzo ważne jest dla mnie stawianie granic i wybieranie tego, co naprawdę ma wartość i sens. W biznesie rozwój jest dziś absolutnie niezbędny szczególnie w obszarze przywództwa, komunikacji i pracy z ludźmi. Widzę bardzo wyraźnie, jak przekłada się to na funkcjonowanie firmy, jakość współpracy i efektywność zespołu. Równie ważne jest dla mnie wspieranie rozwoju pracowników ich kompetencji, samodzielności i poczucia odpowiedzialności. To inwestycja, która zawsze się zwraca. Świat zmienia się bardzo dynamicznie, uczenie się, adaptacja i otwartość na zmiany są dziś nie wyborem, ale koniecznością. Dlatego rozwój traktuję jako coś naturalnego jako część naszego życia i naszej pracy. Bez tego trudno byłoby nadążyć za rzeczywistością, a tym bardziej świadomie ją współtworzyć.
I wreszcie, bliska jest mi świadomość ekologiczna i społeczna. Świadomie wybieram marki produkujące odpowiedzialnie, wspieram działania prośrodowiskowe i dbam o to, by nasz biznes zostawiał po sobie dobro, a nie tylko ślad. Dzięki temu mogę prowadzić firmę w zgodzie ze sobą i utrzymywać jej spójność nawet wtedy, gdy rynek bardzo się zmienia. Zgodnie z naszą filozofią działania „Świadomi w życiu, świadomi w biznesie”.
Co dla Pani jest wyznacznikiem sukcesu zawodowego?
Sukces to dla mnie harmonia trzech przestrzeni: stabilności firmy, która daje poczucie bezpieczeństwa mnie i pracownikom, a także partnerom i klientom. Wartości realizowanych w praktyce, a nie tylko zapisanych na papierze, oraz wewnętrznej spójności, czyli pracy zgodnej z tym, kim jestem i co uważam za ważne. To także możliwość życia na własnych zasadach, realizowania pomysłów, projektów i marzeń, rozwijania się, wspierania innych i kreowania nowej jakości. Sukcesem jest dla mnie również to, że każdego dnia mogę robić to, co kocham, i widzieć, jak przynosi to dobro nie tylko firmie, ale też ludziom, którzy ją współtworzą.
Ale sukces ma dla mnie też bardzo konkretny, codzienny wymiar. To fakt, że firma się rozwija, że nie stoi w miejscu, że wchodzimy w kolejne etapy, realizujemy nowe pomysły i widzimy efekty naszej pracy. To ogromna satysfakcja, kiedy widzę, że to, co budujemy, ma sens i rośnie w sposób stabilny i świadomy.
Ogromną częścią mojego sukcesu jest zespół. Nigdy nie myślę o osobach, z którymi pracuję, w kategorii „pracownicy”. To są moi współpracownicy. Ludzie, z którymi wspólnie tworzymy firmę Higiena Serwis. Każdy z nas wnosi swoją wartość, swoje zaangażowanie, swoją odpowiedzialność, swoje umiejętności i wiedzę. To, że mogę na nich polegać, że rozwijamy się razem, że wspólnie przechodzimy przez różne etapy i cieszymy się z osiągniętych rezultatów, to jest właśnie dla mnie jednym z największych sukcesów.
Sukcesem jest dla mnie także to, jak jesteśmy odbierani przez naszych klientów. Ich zaufanie, lojalność to, że świadomie wybierają współpracę z nami i zostają z nami na lata. Dla mnie to największe potwierdzenie jakości naszej pracy. Relacje, które budujemy, są oparte na uczciwości, wzajemnym szacunku i realnym wsparciu i to jest wartość, której nie da się przeliczyć na liczby.
I wreszcie sukcesem jest dla mnie to, że w wymagającym, zmieniającym się rynku potrafimy sobie dobrze radzić, rozwijać się i utrzymywać stabilność. W czasach, kiedy wiele firm mierzy się z trudnościami, my idziemy do przodu, spokojnie, konsekwentnie, w zgodzie z naszymi wartościami. I to daje mi poczucie, że jesteśmy na właściwej drodze.
Jak dba Pani o równowagę między pracą a życiem osobistym?
Równowaga dla mnie nie jest stanem, który osiąga się raz na zawsze, ale świadomym wyborem powtarzanym każdego dnia. Umiejętność odpuszczania i delegowania była dla mnie długim procesem, ale dziś wiem, że bez zaufania do zespołu nie ma ani zdrowej firmy, ani zdrowego życia.
Równowaga nie wydarza się sama jest świadomą decyzją i codzienną troską o siebie z taką samą konsekwencją, z jaką troszczę się o firmę. To ma ogromne znaczenie, bo moje zdrowie, samopoczucie, energia, postawa i nastawienie bezpośrednio wpływają na funkcjonowanie organizacji oraz na poczucie bezpieczeństwa moich pracowników.
Z drugiej strony życie prywatne relacje w rodzinie i z przyjaciółmi, czas na odpoczynek, podróże i realizowanie pasji jest dla mnie równie ważne jako dla człowieka. Żyjemy tu i teraz, więc warto dbać o to, by nasze życie było dobre, wartościowe i naprawdę przeżyte, a nie odkładane na później. Uczę się cieszyć chwilą, doceniać to, co mam, i pamiętać, że sens nie rodzi się wyłącznie z pracy, ale także z jakości codzienności.
Nie żyjemy po to, żeby pracować, pracujemy po to, żeby żyć. Praca jest ważna, daje rozwój, poczucie sensu i bezpieczeństwo, ale to relacje z najbliższymi, z rodziną, dziećmi, przyjaciółmi są tym, co naprawdę zostaje i jest największa wartością. To ona buduje naszą siłę, nasz spokój i nasze poczucie szczęścia.
Odpoczynek i czas dla siebie traktuję dziś jako nieodzowną i stałą cześć mojego życia. To właśnie te momenty są dla mnie magazynem energii, dobrych emocji i równowagi. To, jak czuję się w życiu prywatnym, bardzo mocno przekłada się na to, jak funkcjonuję w pracy. Dlatego dbam o zdrowie, o sprawność fizyczną i intelektualną. Dbam by mieć przestrzeń na rzeczy i aktywności, które dają mi radość i rozwój. Uwielbiam próbować i doświadczać nowych rzeczy. Staram się nie odkładać przyjemności na później, ponieważ nie wiemy, co przyniesie przyszłość. Liczy się tu i teraz.
Bardzo ważny jest dla mnie również czas tylko dla siebie. Jestem kobietą, która potrzebuje tej przestrzeni, na spotkania z przyjaciółkami, na chwilę z książką, na spokojną jazdę na rowerze, na bycie ze swoimi myślami. Uwielbiam letnie poranki, kiedy mogę usiąść na tarasie w bujanym fotelu, z aromatyczną kawą i książką, słyszeć śpiew ptaków, czuć słońce na twarzy i po prostu być. Te chwile są dla mnie niezwykle cenne, to momenty, w których wracam do siebie.
Ważne jest też dla mnie dbanie o wewnętrzny spokój, o myślenie, które nas buduje, wycisza i wspiera. Szukam swoich własnych sposobów na równowagę, swoich rytuałów, swoich małych przyjemności. Bo równowaga nie jest czymś narzuconym i każdy z nas musi odnaleźć ją na swój sposób.

Jak my, kobiety, możemy się według Pani zawodowo wspierać?
Wierzę, że kobiety nie potrzebują rywalizacji potrzebują wspierającego środowiska, które dodaje odwagi, inspiruje i wzmacnia. I choć wszyscy wiemy, że tak właśnie powinno być, w praktyce nie zawsze udaje się to w pełni. Zdarza się, że zamiast wspólnoty pojawia się dystans, nieufność, porównywanie się, a czasem zdarza się, że zamiast wsparcia pojawia się krytyka a nawet hejt. I mówię to również z dużą szczerością, każdej z nas może się to zdarzyć. Czasem oceniamy innych zbyt szybko, przez pryzmat własnych doświadczeń czy emocji, a przecież dużo większą wartością byłoby zatrzymanie się i próba zrozumienia drugiej osoby.
Kobiety powinny widzieć w sobie partnerki do współpracy, do rozwoju, do wspólnego budowania relacji i biznesów, i na szczęście widzę, że coraz więcej takich inicjatyw się pojawia. Kobiety współpracują ze sobą, rozwijają swoje biznesy, wspierają się, dzielą wiedzą i doświadczeniem, uczą się od siebie, budują relacje i przyjaźnie na gruncie zawodowym. I to jest naprawdę piękne.
Dlatego tak cenne są inicjatywy i projekty, które pokazują kobiety w biznesie takie jak ta książka „Sukces, jest kobietą”. To nie jest tylko publikacja, ale przestrzeń inspiracji i wzajemnego wsparcia. Dzięki niej możemy pokazać nasze historie, nasze firmy, nasze wybory i drogę, którą przeszłyśmy. Możemy mówić o tym, jak łączymy życie zawodowe z prywatnym, jakie wartości są dla nas ważne i jak podejmujemy decyzje zarówno biznesowe, jak i życiowe. To właśnie takie projekty budują świadomość, pokazują różnorodność kobiecych dróg i dają innym kobietom odwagę, by iść swoją własną. I to jest ogromna wartość.
Warto też pamiętać, że kobiety stosunkowo od niedawna funkcjonują w świecie biznesu na tak szeroką skalę. A mimo to osiągamy ogromne sukcesy, zarówno naukowe, jak i biznesowe. Jednocześnie bardzo często łączymy wiele ról: zawodowych, rodzinnych, społecznych. Jesteśmy liderkami, przedsiębiorczyniami, ale też matkami, partnerkami, córkami. I to nie jest słabość to jest nasza siła.
Tym bardziej uważam, że warto świadomie budować kulturę współpracy między kobietami, bo kiedy naprawdę trzymamy się razem, potrafimy osiągać rzeczy większe, mądrzejsze i piękniejsze nie kosztem siebie, tylko dzięki sobie. Reasumując, powinnyśmy się współpracować, promować, polecać, doceniać i wzajemnie się wzmacniać, bo kiedy kobiety naprawdę zaczynają się wspierać dzieją się rzeczy wyjątkowe. Wierzę, że właśnie w tym kierunku idziemy.
Co dla Pani oznacza pewność siebie? Jak ją Pani buduje?
Pewność siebie to dla mnie świadomość własnej wartości, umiejętności i mocnych stron, a przede wszystkim zaufanie do samej siebie, takie wewnętrzne przekonanie, że nawet jeśli będzie trudno, to i tak sobie poradzę. To również jasna świadomość swoich ograniczeń oraz wiedza, gdzie na pewno nie chcę być i na co nie chcę się godzić. Pewność siebie przejawia się w umiejętności stawiania granic, podejmowania decyzji, przyznawania się do błędów i wyciągania z nich mądrości, która buduje nas na przyszłość. Z czasem zrozumiałam też, że pewność siebie to bardzo prawdziwy i uczciwy obraz samego siebie. A ten obraz nie zawsze jest oczywisty. Są momenty w życiu, kiedy się nie doceniamy, kiedy nie widzimy swojej wartości, ale są też takie, kiedy pojawia się przerośnięte ego, które potrafi utrudniać relacje i oddalać nas od innych. Dlatego tak ważna jest równowaga i świadomość siebie. To jaką osobą jestem.
Uważam, że zdrowa pewność siebie nie polega na porównywaniu się z innymi, ani na udowadnianiu czegokolwiek światu. Polega na tym, żeby widzieć swoją drogę, doceniać to, co już osiągnęliśmy, i budować swoją wartość na własnych doświadczeniach. Nawet jeśli czegoś nie wiemy, nie umiemy czy się obawiamy lub marzymy o czymś, czujemy wewnątrz, że chcemy wybrać coś, co jest tylko dla nas to odstawiamy rady i opinie innych i… podejmujemy działanie. Nie uciekamy, nie chowamy się, tylko próbujemy, uczymy się i idziemy dalej.
Pewność siebie to również wytrwałość i zaufanie do siebie żeby nie odpuszczać i nie poddawać się zbyt szybko. To umiejętność nieulegania presji, ale jednocześnie zachowania pokory i szacunku wobec innych. Bo prawdziwa siła nie polega na tym, żeby się wywyższać, ale na tym, żeby budować siebie, nie umniejszając nikogo wokół. Dlatego dziś powiedziałabym, że pewność siebie to połączenie odwagi i spokoju, z jednej strony działania mimo obaw, a z drugiej głębokiego szacunku do siebie i do innych.
Ogromną rolę odgrywa tu także moja droga w Maxwell Leadership. To środowisko nauczyło mnie, że prawdziwa siła lidera nie wynika z twardości, lecz z konsekwencji, odpowiedzialności i umiejętności słuchania. Pewność siebie to nie jest presja „muszę”. To spokojna świadomość: „wiem, kim jestem, wiem, co niosę i wiem, dlaczego to robię”.

Ma Pani jakieś osobiste motto w biznesie, które pomaga Pani w codziennych zmaganiach z rynkiem?
Tak, nawet kilka. Ale jedno z nich jest mi szczególnie bliskie: „Obsługuj klientów tak, jak sama chciałabyś być obsłużona.” Brzmi prosto, ale zawiera całą filozofię etyki, jakości i szacunku.
Drugie motto, które towarzyszy mi od lat i o którym wcześniej już pisałam, to: „Świadomi w życiu, świadomi w biznesie.” To zdanie przypomina mi, że każda decyzja zakupowa, ekologiczna, zawodowa czy relacyjna niesie konsekwencje. A świadomość czyni nas lepszymi ludźmi, lepszymi partnerami i lepszymi przedsiębiorcami.
Bardzo bliska jest mi również myśl Earla Nightingale’a: „Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.” Czas może zarówno przybliżać nas do osiągania celów, jak i od nich oddalać wszystko zależy od tego, w jaki sposób nim zarządzamy i jak świadomie go wykorzystujemy.
Jeśli nie podejmiemy działania tu i teraz, tylko będziemy odkładać wszystko na później, to bardzo często okazuje się, że czas po prostu mija, miesiące, lata a my wciąż jesteśmy w tym samym miejscu. Tracimy przestrzeń, którą mogliśmy wykorzystać na rozwój, na doświadczenia, na zbliżenie się do celu. Nie ruszamy z miejsca, nie uczymy się, nie sprawdzamy siebie i nie przybliżamy się do tego, co było dla nas ważne.
Dlatego tak istotne jest świadome podejście do czasu i decyzji. Jeśli coś jest dla nas ważne, jeśli czujemy, że chcemy to osiągnąć zacznijmy działać. Nie idealnie, nie perfekcyjnie, ale wystarczająco dobrze, żeby ruszyć. Podejmujmy próby, uczmy się, idźmy do przodu. Bo to właśnie w tej drodze dzieją się rzeczy najcenniejsze zdobywamy doświadczenie, poznajemy siebie, rozwijamy się, spotykamy ludzi, którzy mają wpływ na naszą historię. Ta droga często zmienia nas bardziej niż sam cel.
Najważniejsze jednak jest jedno żeby zacząć. Bo jeśli nie zrobimy pierwszego kroku, nie dojdziemy do miejsca, do którego chcemy dojść. A wtedy pozostaje już tylko jedno uczucie żal za tym, czego nawet nie spróbowaliśmy.
Jakie ma Pani założenia i plany na najbliższe 3 lata?
Najbliższe lata będą dla mnie okresem dalszego intensywnego rozwoju zarówno biznesowego, jak i osobistego. Planuję dalszy wzrost firmy, rozszerzenie portfolio produktów, rozbudowę projektów e-commerce oraz umocnienie marki BulkySoft w obszarze współpracy z dystrybutorami.
Chcę także rozwijać siebie jako lidera i wzmacniać swoje kompetencje i rozwijać umiejętności. Oprócz pracy zostawiam dla siebie dużo przestrzeni na podróże, pasje, bliskość z ludźmi, których kocham i… spełnianie kolejnych marzeń.
Patrzę w przyszłość z dużą nadzieją. Mam energię, pomysły i konsekwencję w działaniu. Wiem, że to zaprowadzi mnie w dobre miejsca.

Więcej o firmie Bohaterki znajdziecie na stronie:
https://www.higienaserwis.pl
Fot. Piotr Wroniewicz
#SukcesJestKobietą #higiena #środkiczystości #firma
Źródło: materiał promocyjny Partnera


