Beata Drzazga: Dobro Pacjenta najwyższym dobrem

Beata Drzazga, Prezes BetaMed S.A., właścicielka największej firmy medycznej w Polsce. Od 18 lat zajmuje się osobami starszymi i chorującymi, świadcząc również usługi w domach chorych. Obecnie firma ma prawie 100 oddziałów w całym kraju i zatrudnia tysiące osób. Wie, jak sprawić, by pacjent był pełen radości z wyzdrowienia a personel chętnie szedł do pracy.

Co Pani najbardziej lubi w swojej pracy?

Beata Drzazga, Prezes BetaMed S.A.:

Ta praca jest spełnieniem moich marzeń i lubię w niej to, że mogę być blisko pacjentów i przebywać z nimi osobiście i z moim zespołem.
Wypracowałam sobie taką metodę działania, by być szefem i nadawać rytm i kierować zespołem, ale również być przyjazną i tworzyć atmosferę ciepła i zrozumienia.
Mam wspaniałych pracowników i jesteśmy bardzo ze sobą zżyci. Wiedzą, że zawsze mogą na mnie liczyć a ja na nich. Cieszę się też tym, że moi pracownicy mają ze sobą super kontakt, że się przyjaźnią i wspierają.

Co Panią inspiruje do codziennych obowiązków?

Inspiruje mnie przede wszystkim pasja i pozytywna reakcja pacjentów na to, co my robimy i to, że pacjenci i pracownicy z taką samą radością mnie witają a ja ich, gdy tylko się pojawiam.
Praca to mój drugi dom i jest to mój prawdziwy sukces, jeśli pracownicy idą do pracy z radością, chcą pracować i się rozwijać.

Gdyby miała Pani wymienić największą motywację do osiągnięcia sukcesu, co by to było?

Na pewno motywuje mnie pasja i to, że jeśli prowadzi się firmę to jest to ogromna odpowiedzialność i wyzwanie. Motywacją jest również to, że efekty, które już osiągnęłam są ważne dla ludzi i spełniły swoje założenia. Efektem tym jest radość i wielki uśmiech, które widzę w oczach pacjenta i słowa podziękowań dla mnie i moich pracowników.

Wtedy widzę, że to, co robię i wszystkie moje pomysły sprawdziły się i mają głęboki sens. Wiadomo, że był trud, ciężka praca i nieraz łzy, ale na końcu są szczęśliwi pacjenci, pracownicy i to, w którym miejscu jest już firma. A prywatnie wielką motywacją są moje dzieci, które obserwują jak pracuję i patrzą na mnie z uznaniem.

Robert Kocjan
Polecamy

Powiązane Artykuły